Byli w związku.
W osiemnastym wieku żył niemiecki archeolog i teoretyk sztuki - jeden z tzw. ojców historii sztuki, który nazywał się Johann Joachim Winckelamnn. Istotną zmianą w jego życiu było zamieszkanie w Rzymie, gdzie rozkwitła jego myśl i ukierunkował się potencjał twórczy. Spotkał w wiecznym mieście Rafaela Mengsa ówczesnego, znanego i zdolnego malarza. Zaprzyjaźnili się i związali ze sobą uczuciem. Związek wpłynął znacząco na twórczość i osiągnięcia obu. Tak mogłaby wyglądać zwykła informacja podana słuchaczom historii sztuki na wykładzie z epoki (lub choćby w Wikipedii), jeśli istotnym aspektem treściowym takiej informacji jest to, że związek uczuciowy może wpływać na rozwój zawodowy. Tymczasem na wykładowym slajdzie ta sama informacja wygląda tak: