Doniesienia na temat przyczyn katastrofy samolotu niemieckich linii Germanwings są same w sobie budzące lęk. Mimo, że każdego dnia na europejskich drogach ginie kilkakrotnie więcej ludzi, niż w samolocie, to katastrofa samolotowa nadal wywołuje silniejsze wrażenie. Można powiedzieć, że to coś w rodzaju efektu stłoczenia – wiele ofiar w jednym miejscu i w jednej chwili. Smutne jest to, że informacje o tej tragedii obnażają wciąż niezmienną, mimo cywilizacyjnych zmian, potrzebę człowieka związaną ze wskazaniem winnego i z publicznym linczem. Dziś rolę linczującego tłumu i zarazem manipulującego tłumem przejęły media. W przypadku tej katastrofy jest to tym bardziej dla mnie dojmujące, im więcej widzę powielanych zdjęć pilota tego samolotu, filmów z jego rodzinnego domu, czy informacji o jego problemach psychicznych. Smutne jest to, jak rzadko zdarza się umiejętność stawiania granicy między informowaniem, a emocjonowaniem się. Stereotypy są łatwym gruntem dla emocjonowania się....